Dziś mamy 8 grudnia 2022, czwartek, imieniny obchodzą:

13 września 2022

Sto biogramów, sto żyć. Rozmowa z ks. dr. Michałem Damazynem

fot. UMWKP

fot. UMWKP

Rozmowa z ks. dr. Michałem Damazynem z Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja # Kopernika, autorem pierwszego tomu „Dykcjonarza Kujawsko-Pomorskiego” z biogramami zasłużonych działaczy opozycji antykomunistycznej i ruchu Solidarności.

„Bohaterowie >>Dykcjonarza<< to członkowie sztafety, która przez dwieście lat, od czasów zaborów poprzez niemiecką i sowiecką okupację, walczyła o niepodległą Polskę. Mieli to szczęście, że to im dane było zwycięsko dobiec do mety.” – napisał w przedmowie do tej świeżo wydanej książki marszałek Piotr Całbecki. Jak powinniśmy rozumieć te słowa?
 
[To nawiązanie do idei] uhonorowania i upamiętnienia działaczy opozycji antykomunistycznej Medalem Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis. Odznaczenie przyznawane jest od 2009 roku osobom „zasłużonym dla walki o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej i prawa człowieka”. Stąd pomysł pana marszałka, by zebrać dokonania bohaterów tamtej walki i je spisać – czyli zbiorowo zapamiętać. Każda z tych postaci ma swoją historię, pochodzenie, które kształtuje tożsamość, własne wzorce, matryce, wewnątrz których buduje swoje życie i które stara się przekazać następnym pokoleniom. Stąd mój pomysł by opisać nie tylko ten wycinek ich życia, w którym aktywnie sprzeciwiali się ówczesnemu systemowi - politycznemu, gospodarczemu, etycznemu - ale pokazać ich „w całości”. Dlatego biogramy rozpoczynają się kilkuzdaniową wzmianką o pochodzeniu, domu rodzinnym, domowych tradycjach, wychowaniu. Dopiero potem czytelnik pozna wykształcenie, przebieg kariery zawodowej, zasługi oraz przyznane uhonorowania (tytuły i odznaczenia) oraz wybrane materiały archiwalne na ich temat, a także wcześniejsze opracowania.
Zapewne właśnie taki układ biogramów pozwolił sformułować panu marszałkowi takie zdanie: „to ci, którzy dobiegli do mety”, do mety wolności. Bo istotnie, to był wielopokoleniowy marsz, w którym wielu poległo, by choć nieliczni mogli ponieść biało-czerwony sztandar dalej, przez swoje pokolenie, ku potomnym. Tu niezwykle ilustracyjną jest pieśń nazywana „Hymnem Sybiraków”, której każda zwrotka podnosi męstwo kolejnego pokolenia Polaków, począwszy od tego, które starało się uratować I Rzeczpospolitą. I już w pierwszej zwrotce tej marszowo śpiewanej pieśni są słowa: „Myśmy wciąż do Niepodległej szli,/ szli z uporem, ponad dwieście lat!” Pieśń ta kończy się słowami: „I myśmy szli i szli - dziesiątkowani!/ Choć zdradą pragnął nas podzielić wróg.../ I przez Ludową przeszliśmy – niepokonani/ Aż Wolną Polskę raczył wrócić Bóg!”. To o taki marsz zapewne chodzi i o tę metę: wolność Ojczyzny. Teraz kolejni mają ją zagospodarować, pielęgnować, rozwijać.

Jaka refleksja towarzyszyła księdzu podczas pracy nad tym wydawnictwem?

 Przyświecała mi myśl, by udokumentować dzieło ostatniego - daj Boże! - pokolenia Polaków, którzy musieli bić się o wolność naszej Ojczyzny, o bezpieczeństwo naszego wspólnego domu. [Praca nad „Dykcjonarzem”] jest z jednej strony niezwykle żmudna, z drugiej zaś fascynująca. Żmudna, bo jest zbieraniem bardzo szczegółowych informacji, nie tylko o osobach żyjących - wielu z odznaczonych już zmarło i nie zawsze jest kogo spytać o informacje biograficzne. Fascynująca, bo jest odkrywaniem bohaterstwa ludzi, którzy – gdy się do nich zgłaszam – niekiedy z zawstydzeniem mówią na wstępie „ja to robiłem nie dla sławy i odznaczeń”. O ile niektórzy spośród bohaterów po upadku systemu komunistycznego zajęli się polityką lub szeroko rozumianym życiem publicznym (dziś sytuują się po każdej ze stron sporu politycznego, niektórzy wciąż aktywnie w nim uczestnicząc), inni pozostali w swoich niewielkich środowiskach. Uważam za spory dla mnie zaszczyt, że mogę ich odnaleźć i przyczynić się do zapamiętania ich cegiełki w budowie wolnego kraju. To pozwala na odtworzenie historii całych większych lub mniejszych środowisk, w których działali, idei, które im przyświecały (a w opinii niektórych zostały dziś zmarnowane lub upośledzone). Pozwala w końcu nakreślić rodzenie się i umacnianie Wolności, tej wielką literą pisanej. (Warto dodać, że jako mieszkańcy Kujaw i Pomorza mieliśmy tu spory wkład patrząc w wymiarze ogólnonarodowym).
„Dykcjonarz Kujawsko-Pomorski” to chyba jedyna taka inicjatywa w Polsce, więc tym bardziej cenna. Powstał dopiero pierwszy tom, zbierający sto biogramów, sto żyć. Zatem jeszcze sporo pracy przede mną. Wkrótce kolejny tom.

Coraz częściej, także w publicystyce głównego nurtu, można się spotkać z tezą, że dość już tego oglądania się wstecz, dość roztrząsania przeszłej martyrologii. Co powiedziałby ksiądz tego rodzaju krytykom?

Ruch Solidarności to żadna martyrologia. To opowieść o ludziach, którzy – jak napisał w pożegnalnej kartce swojej mamie Emil Barchański, jedna z najmłodszych ofiar stanu wojennego – „wyszli po światło”, bo ówczesny mrok był już nie do zniesienia. To wspaniały (przede wszystkim u swego początku) pochód wolnych ludzi, którzy w jakimś momencie dziejów PRL zorientowali się, że nie są wyrzutkami, jak chciano im wmówić, oraz że nie jest ich „paru przeciwko milionom”. Policzyli się choćby na pogrzebie bł. ks. Jerzego Popiełuszki i na mszach papieskich, gdy Jan Paweł II po raz pierwszy przyjechał do Polski. Iskra wolności, jaką w sobie nosili, przechowywana była przez powojenne dziesięciolecia w ich domach, a wówczas właśnie połączyła się w wielki ogień, który do dziś płonie, ogrzewając naszą codzienność. Mówiąc prosto: to marsz, który nam się udał, który wygraliśmy. Pognaliśmy komunistów, choć rozpierzchli się i pochowali jeszcze w różnych miejscach naszego państwa i naszych małych ojczyzn. Dlatego dzieło Solidarności nie jest skończone i trzeba je kontynuować - zwyczajnie dokończyć.

Zatem to nie jest zamierzchła historia, którą można odłożyć ad acta. Zresztą obecny czas i wojna u naszych granic najlepiej pokazują, że historia nie jest nauką o nieistotnej dziś przeszłości, ale o teraźniejszości, o nas. Jeśli jej porządnie i uczciwie uczyć i ją rozumieć, historia stanie się także wysoko procentującą [intelektualną] inwestycją w przyszłość - bo stworzy perspektywy, żeby przyszłość była.

materiał: UMWKP
 

Oceń artykuł: 4 3

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (2) Zgłoś naruszenie zasad

    • 1 (1)

    Al, w dniu 14-09-2022 08:58:48 napisał:

    Solidarność wykonała swoje zadanie, natomiast środowiska postsolidarnościowe były i są polityczną pomyłką...

    odpowiedz

    • 0 (0)

    Ser, w dniu 14-09-2022 21:16:08 napisał:

    A może poda rękę na przywitanie a może nie

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Obraz (wym. 42x56)
39,90PLN 20,00PLN
Stres w pracy oraz jego wpływ na występowanie wypadków przy pracy
49PLN
Rozliczenia ZUS
od 50PLN
Ochrona środowiska dla firm
od 50PLN
Rejestracja podmiotów gospodarczych
od 50PLN
Prowadzenie akt osobowych
od 30PLN
Szkolenie z Ochrony Przeciwpożarowej
49PLN
Szkolenie z pierwszej pomocy
49PLN
0

Społeczna inicjatywa zrzesza kilkadziesiąt osób. SOS - Sami O Sobie

Niedawno została powołana społeczna inicjatywa obywateli. Jednym# z jej członków jest Piotr Niemczewski, z którym rozmawiamy o idei i celach powstania tego oddolnego ruchu.

(czytaj więcej)
0

Jaja dla urody. Naturalne sposoby na piękną skórę i włosy

Jajko to produkt ceniony w diecie, ale nie musi służyć wyłącznie# jako jedzenie. Już od starożytności znane są bowiem także jego właściwości kosmetyczne, a szczególnie zbawienny wpływ na skórę, paznokcie i włosy.

(czytaj więcej)
0

Co wartościowego jeść rano? Śniadaniowe grzechy Polaków.

Z przeprowadzanych badań wynika, że Polacy cenią sobie śniadania i traktują je jako najważniejszy posiłek dnia. #Z pewnością nie bez znaczenia jest to, że ich spożywanie jest coraz częściej promowane przez media oraz specjalistów od żywienia.

(czytaj więcej)
0

Mundial na dwa sposoby. Pytania do hiszpańskiego trenera

Mundial zaczęliśmy na dwa zupełnie różne sposoby. Reprezentacja Polski #od antyfutbolu w meczu z Meksykiem, w którym co prawda udało się wywalczyć punkt, ale murowaniem własnej bramki i graniem „lagą na Roberta” nie rozkochaliśmy w sobie koneserów dobrego futbolu. Hiszpanie z kolei zagrali mecz idealny, pokonując Kostarykę 7:0 i dominując pod każdym względem. Co mamy zrobić, żeby kiedyś zagrać w podobny sposób? Rady szukamy u hiszpańskiego trenera, który od siedmiu lat uczy futbolu polskie dzieci.

(czytaj więcej)