Dziś mamy 19 lutego 2020, środa, imieniny obchodzą:

15 kwietnia 2019

Pierwsza połowa rozbudziła apetyty. Druga zdecydowała o wyniku

fot. BG

fot. BG

W kolejnym meczu rundy wiosennej Skra Paterek podejmowała na # własnym terenie Piaski Bydgoszcz. Piłkarzom zależało na zwycięstwie, ponieważ chcieli sprawić prezent koledze z zespołu, który po wielu latach gry, przeszedł na sportową emeryturę.

Początek rundy wiosennej w wykonaniu Skry był zadowalający. Co prawda w pierwszym meczu po zimowej przerwie, piłkarze przegrali na stadionie w Nakle z Iskrą Zamość – Rynarzewo, ale po bardzo pechowej końcówce, natomiast tydzień później odbili sobie to z nawiązką, gromiąc najsłabszy zespół w stawce – Amatora Bydgoszcz.

W kolejnym meczu, już na własnym boisku w Paterku, Skra podejmowała Piaski Bydgoszcz. Zanim jednak sędzia zagwizdał po raz pierwszy, miała miejsce miła uroczystość. Wieloletni piłkarz i podpora defensywy zespołu Robert Pazderski, z uwagi na własne zdrowie postanowił przejść na sportową emeryturę. Kierownictwo klubu doceniło wiele lat gry i zaangażowania na boisku, wręczając specjalne podziękowania. Koledzy z drużyny natomiast chcieli w najlepszy możliwy sposób pożegnać się, zdobywając komplet punktów z Piaskami. I od początku ruszyli do ataku, osiągając optyczną przewagę. I bardzo szybko przyniosła ona efekt w postaci bramki Michała Zielińskiego.

Zdobyta bramka dodała animuszu Skrze, która raz po raz stwarzała sobie bardzo dobre okazję. W 21 minucie, udany drybling w środku pola Kacpra Łuczaka i zagranie do Dawida Kolińskiego, który minął rywala, niestety akcja nie przyniosła efektu, ponieważ piłkarz oddał zbyt lekki strzał. 3 minuty później dobra akcja duetu Piotr Białka – Bartosz Malczewski. Ten drugi oddał strzał ale na posterunku był bydgoski bramkarz. Odpowiedź gości mogła być zabójcza. Obrońcy gospodarzy zaspali i dali się uwolnić rywalowi ale z bardzo dobrej strony pokazał się Filip Wika, który wybronił trudny strzał. W 33 minucie kolejny błąd popełniła defensywa Skry ale i w tym przypadku górą okazał się Wika. Aż do końca pierwszej połowy na boisku dominowali gospodarze ale nie byli w stanie drugi raz znaleźć drogi do bramki rywali.

Wynik po pierwszej połowie był dobry, a mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie skuteczność. Z drugiej jednak strony, blok obronny popełnił kilka błędów i gdyby nie dobra postawa bramkarza, wynik byłby inny. Piaski wiedziały, że przy odpowiednim naciśnięciu rywali są w stanie powalczyć o korzystny rezultat i tak właśnie zaczęły grać od początku drugiej części. Katastrofalną w skutkach stratę przed własnym polem karnym zanotował Rafał Malikowski, który uwikłał się w niepotrzebny drybling. Bydgoszczanie z prezentu skorzystali i na tablicy wyników był remis.

W 56 minucie, gospodarze powinni odzyskać prowadzenie. Malczewski w sprytny sposób minął na prawym skrzydle jednego z z bydgoszczan, ale będąc w polu karnym zagrał zbyt mocno do zamykającego akcję kolegi. 4 minuty później, obrona miejscowych nie przypilnowała linii spalonego i Piaski wyszły na prowadzenie. W 69 minucie, piłkarze ponownie popełnili ten sam błąd i dali się urwać rywalowi.

Malikowski ofiarną interwencją próbował powstrzymać rywala ale na tyle niefrasobliwie, że sędzia wskazał na „11”. Było 1:3 i trzy punkty oddalały się coraz bardziej. Zdenerwowany trener Radosław Hyży zrugał zawodników za kurczowe próby łapania gości na spalone, dzięki czemu w kolejnych minutach, piłkarze wystrzegali się tych samych błędów. Nie minęło 120 sekund i nadzieję w serca kibiców wlał niezawodny Białka, który popisał się pięknym strzałem z woleja z okolic 16 metra.

W 74 minucie, gospodarze doprowadzili do wyrównania ale ku niezadowoleniu kibiców, sędzia wskazał pozycję spaloną. W końcówce meczu, Skra musiała rzucić się do odrabiania strat. Na boisku pojawiali się nowi zawodnicy, ale to przyjezdni znaleźli się w najlepszej sytuacji na bramkę ale jeden z piłkarzy w znany sobie tylko sposób nie trafił na pustą bramkę. Uciekający czas i szansa na korzystny rezultat wprowadzały zdenerwowanie w szeregach miejscowych. W końcu nie wytrzymał Mikołaj Lewa, który w ostry sposób próbował odebrać piłkę bramkarzowi rywali, przy okazji go faulując. Doszło do przepychanek, a dodatkowo na boisko wbiegło dwóch kibiców Skry ale po kilku minutach sędzia zapanował nad sytuacją. Ukarał Lewę żółtym kartonikiem i po chwili zakończył spotkanie.

Skra pomimo dobrej pierwszej połowy, którą powinna wygrać zdecydowanie wyżej, zawiodła w drugiej części. Błędy obrońców, a także niemrawe ataki zdecydowały o tym, że 3 punkty pojechały do Bydgoszczy.

Skra Paterek – Piaski Bydgoszcz 2:3 (1:0)

Bramki: Michał Zieliński, Piotr Białka

Oceń artykuł: 1 10

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (3) Zgłoś naruszenie zasad

    • 0 (4)

    Mieszkaniec, w dniu 15-04-2019 22:25:26 napisał:

    Hahaha sportowa emerytura proszę was

    odpowiedz

    • 2 (2)

    Franek lisek, w dniu 16-04-2019 11:32:02 napisał:

    a gdzie wyniki innych drużyn z naszej gminy?

    odpowiedz

    • 1 (1)

    Ziela, w dniu 17-04-2019 07:59:56 napisał:

    Cola sie nie popisał ale piłka odbiła ie od kępy i nie weszła mu a noge

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Szafy przesuwne
Materiały eksploatacyjne do wszystkich drukarek
Od 4,90 PLN
Meblościanka z oferty firmy FADOME
Bezpłatne kontrolowanie sprawności amortyzatorów
Modne aranżacje
Sypialnia Orzech Włoski/ Czarny lub Dąb Denver
Terminale płatnicze stacjonarne i mobilne
59PLN od 27zł/mcPLN
Stół z blatem szklanym + krzesła
0

Pielęgnacyjne vademecum noworodka. Sprawdź, o czym warto pamiętać

Codzienna opieka nad dzieckiem dostarcza rodzicom wielu okazji do obserwacji oraz #stymulacji wielozmysłowej. Skóra noworodka choć wrażliwa i delikatna z chwilą narodzin jest już w zupełności gotowa do tego, żeby funkcjonować poza organizmem matki. O pielęgnacji, nie tylko w dbaniu o higienę, ale także wspaniałej okazji do bliskości i budowaniu więzi pomiędzy rodzicami i dziećmi mówi położna Jolanta Marat Ignaczak, ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

(czytaj więcej)
0

Masz sprawdzony przepis na pyszną pizzę? Podziel się nim z nami!

W ciągu całego roku pojawia się wiele świąt i okazji, podczas których na stołach lądują #różnorodne przysmaki. Każde przyjęcie, mniejsze i większe, wymaga odpowiedniej oprawy kulinarnej. 9 lutego to jednak data szczególna, zwłaszcza dla wszystkich pasjonatów włoskich kulinariów - Międzynarodowy Dzień Pizzy.

(czytaj więcej)
0

Opieka położnych w czasie ciąży, porodu i połogu. Wyniki przeprowadzonej ankiety

Wsparcie w trakcie porodu, pomoc w przystawieniu do piersi, umożliwienie kontaktu skóra do skóry, a# może opieka prywatna? – wyniki ankiety internetowej dotyczącej porodu i opieki położniczej i przeprowadzonej wśród mam internautek.

(czytaj więcej)
0

Pierwsze zabiegi tuż po narodzeniu dziecka. Co warto o nich wiedzieć?

Zaraz po urodzeniu należy umożliwić dziecku nieprzerwany kontakt z matką „skóra do #skóry”. Trwa on zazwyczaj około dwóch godzin i traktujemy go jako naturalne zakończenie aktywnych okresów porodu i rozpoczęcie adaptacji noworodka do nowych warunków życia pozamacicznego. Kontakt „skóra do skóry” powinien też być inicjacją do pierwszego przystawienia dziecka do piersi matki. Moment ten przez wielu nazywany jest złotym standardem przynoszącym korzyści zarówno dziecku, jak i matce w sferze emocjonalnej. Położna, Anna Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal” radzi, co trzeba wiedzieć o pierwszych zabiegach dziecka, tuż po jego urodzeniu.

(czytaj więcej)