Dziś mamy 19 grudnia 2018, środa, imieniny obchodzą:

23 października 2012
Wspaniały świat podróży - Mongolia

Park Narodowy Hustai

Fot. Alfreda i Leonard Borowczykowie

Fot. Alfreda i Leonard Borowczykowie

Nasi podróżnicy mają już za sobą wiele dni podróży, ale nie myślą o zakończeniu zwiedzania Mongolii.#

Po wielodniowej wędrówce, wszyscy jesteśmy zmęczeni. Czas na odpoczynek w lepszych warunkach i koniecznie chce się wreszcie pojechać po równej drodze. Wcześnie rano wyruszamy w kierunku stolicy Ułan Bator. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów po nierównym szlaku, wyjeżdżamy na wąską, asfaltową drogę. Ale co pech, to pech. Po przejechaniu kilku kilometrów łapiemy „gumę” w przednim kole. Stajemy na drodze… i do pracy. Nasi kierowcy sprawnie zmieniali koło, a my rozglądaliśmy się. W oddali widać pasące się na tle wzgórz zwierzęta. Po przeciwnej stronie drogi,  usypany wał z piasku i kamieni. To pozostałości po zbudowanej drodze. Naprawa trwała około godziny. Zadowoleni z takiego obrotu sprawy, wsiadamy do pojazdów i ruszamy do Parku Narodowego Hustai. To największy na terytorium Mongolii ośrodek przywracania konia Przewalskiego na mongolskie stepy. W okresie wojny domowej w Rosji, która przetoczyła się też przez Mongolię, konie te zostały wyniszczone. Ostatnie wolno żyjące widziane były w południowo-zachodniej Mongolii, w pobliżu granicy z Chinami około 1969 roku. Po tej dacie nikt więcej tych koni na stepach Azji nie spotkał. Po 1990 roku Mongołowie postanowili odbudować ten gatunek konia na terenach, gdzie wcześniej występował w wielkich stadach. Tu miał sprzyjające warunki klimatyczne i żywieniowe dla swojego bytowania. Przy pomocy uczonych z Belgii i kilku innych państw Europy, zakupiono w ogrodach zoologicznych kilka par tych zwierząt i przetransportowano do Mongolii. Zostały wypuszczone na wolność w stworzonym specjalnie dla nich parku Hustai. Tu żyją wolno, bez ingerencji ludzi. Uczeni sprawują jednak pieczę nad nimi w okresach srogich zim i leczą je. Nasi sąsiedzi – Czesi -  prowadzą u siebie hodowlę tych koni i przekazują je Mongołom, gdzie na wolności zasilają mongolskie w nowe geny. Populacja szybko rośnie, staje się atrakcją turystyczną i sprzyja zainteresowaniu naukowców z całego świata.

Koń Przewalskiego. Znajomo brzmiące nazwisko badacza, odkrywcy, podróżnika, geografa nie ma nic wspólnego z Polakiem. To rosyjski generał, który ukończył Akademię Sztabu Generalnego i dobrowolnie zgłosił się do wojska dla zwalczania powstania styczniowego. Jego pradziad był Kozakiem, który uzyskał szlachectwo za walkę w wojsku Stefana Batorego.

Nikoła Przewalski organizował wyprawy do Irkucka, skąd wyruszył przez Mongolię i Chiny do Tybetu. Ciekawa to postać, jednak jest to opowieść na inny temat. Jego pomnik jest w Petersburgu. Na wysokim, kamiennym postumencie umieszczono  popiersie, a u podstawy pomnika leży wielbłąd.

Czy nam uda się zobaczyć stado tych koni? W zabudowaniach ośrodka spotykamy sympatycznego pracownika, który wydaje zgodę na wjazd samochodem na teren, gdzie żyją konie. Przesiadamy się do terenowej toyoty i ruszamy w step. Nie ma tu dróg ani zabudowań. Nic nie płoszy zwierząt i nie narusza spokoju. Jedziemy bardzo wolno. Nasz przewodnik wyjaśnia,  że koń Przewalskiego jest wyjątkowo wyczulony na zapachy. Jeżeli poczuje nasz zapach, nic nie pomoże w jego obejrzeniu. Jest, mały, płochliwy i bardzo związany z naturalnym środowiskiem. Zatrzymujemy się u podnóża wzniesienia, na które wchodzimy pieszo. Rozglądamy się wokoło i nagle z lasu wybiega grupa kilkunastu małych koników. Odległość jest tak duża, że nie widzimy ich dokładnie, tylko zarys postaci z charakterystycznym, garbatym łbem. Konie kłusem przebiegają z rozwianymi grzywami. Zatrzymują się na chwilę i zawracają w stronę, z której pojawiły się. To nasz zapach spowodował taką reakcję. Nie warto dłużej poszukiwać koni, które - raz spłoszone - zaszyją się w niedostępnym rejonie parku narodowego. Wracamy do miejsca, skąd wyruszyliśmy. Po godzinie jazdy, zmęczeni i głodni, idziemy do restauracji na obiad. W dobrych warunkach zjadamy smaczne danie z mięsa wielbłąda. Mięso okazało się wyśmienite. Po krótkim odpoczynku jedziemy do Ułan Bator. Musimy tu dotrzeć przed wieczorem i odszukać nocleg w jednym z hoteli. Zmęczeni, rozmawiamy o powrocie do domu, gdzie zostały nasze rodziny. Oglądamy ostatnie już krajobrazy stepów Mongolii. Ten piękny obraz, zwierzęta i ogromne przestrzenie zostaną w naszej pamięci. Nie bez znaczenia w wędrówce była ogromna sympatia Mongołów, ich pomoc i otwartość dla nas. To właśnie dzięki nim poznaliśmy zwyczaje, obyczaje, wierzenia i codzienne życie w nieznanym nam świecie.

 Po dwóch godzinach jazdy jesteśmy na miejscu. Idziemy pod wskazany adres. Warunki w hotelu nie są wyśmienite, jednak pozwalają na wypoczynek przez najbliższe dwa dni. W następnym odcinku trochę informacji o losach Mongołów w czasie rosyjskiej rewolucji 1917 roku. Ten krwawy okres do dzisiaj budzi strach w ludziach, z którymi rozmawialiśmy. Zapraszamy Państwa na kolejne relacje.

Alfreda i Leonard Borowczykowie

Oceń artykuł: 147 422

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Fotokubek z kolorowym uchwytem w kształcie serca
24,90PLN
Szkolenia p.poż.
od 50PLN
Masaż gorącymi kamieniami
REGAŁY
Usługi transportowe
Gabaryty (3,2m x 4,5m)
Fale radiowe - przeciwzmarszczkowe
Szczotki do włosów tytanowe Termix
0

Projekt łóżka producenta z Bydgoszczy w „Werandzie”

Sypialnia to jedno z najważniejszych wnętrz w domu. W tym pomieszczeniu spędzamy znaczącą część doby, w związku z czym wszystkie meble powinny być dobrze dopasowane do indywidualnych potrzeb.

(czytaj więcej)
0

Młodzi na rynku pracy w kujawsko-pomorskim. Sprawdzamy statystyki

Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) w IV kwartale 2017 r. w #województwie kujawsko-pomorskim sytuacja ludzi młodych na rynku pracy była trudniejsza niż ogółu populacji. Grupę tę charakteryzowały niższy współczynnik aktywności zawodowej oraz wskaźnik zatrudnienia.

(czytaj więcej)
0

Karma dla psów i kotów OptimaNova: gdzie kupić i czy warto?

OptimaNova to hiszpańska marka wysokiej jakości karm. Produkowana jest w rejonach Madrytu. To, co wyróżnia karmy tej marki to wyjątkowo wysoka zawartość mięsa w składzie: od 65 do 70 proc.# Na polskim rynku tak wysokiej jakości karma dla psów i kotów jest rzadkością.

(czytaj więcej)
0

Jak długo żyją mieszkańcy kujawsko-pomorskiego? Zobacz statystyki

Od ostatniej dekady ubiegłego stulecia obserwowane jest w Polsce wydłużanie się #przeciętnego trwania życia we wszystkich województwach.

(czytaj więcej)